niedziela, 12 kwietnia 2015

KIMCHI - KOREAŃSKI PRZYSMAK


Zawsze z nadejściem wiosny mam ochotę na ostre, wyraźne smaki. Dlatego też będąc kilka tygodni temu na bazarze kupiłam piękne główki pekińskiej kapusty, rzepę i marchew (taką fioletową, która poza tym że jest smaczna, to bardzo ładnie w naturalny sposób barwi kiszonkę).

Kimchi jest gotowe i najsmaczniejsze po sześciu tygodniach (chociaż zdarzyło mi się podjadać już po czterech). Wówczas intensywnie pachnie wszystkimi przyprawami, jest wyraziste, aromatyczne i bardzo pikantne, takie jak lubię.

Kiszonkę dodaję do zup, ryżu, sałatek, najczęściej jednak podaję ją z nuggetsami lub burgerami roślinnymi.

Kimchi jest naturalnym probiotykiem bogatym we wszelkie witaminy i posiada właściwości bardzo podobne do kiszonej kapusty.


Składniki:

3 główki kapusty pekińskiej
100 g świeżego imbiru
2 sztuki białej rzodkwi
6 średniej wielkości marchwi
6-8 ząbków czosnku
0,5 szklanki soli
50 g płatków chili

Sposób przygotowania:

1. Kapustę przekroić wzdłuż na 4 części i wypłukać pod bieżącą wodą.
2. Marchew i rzodkiew obrać i pokroić w słupki.
3. Do dużej miski przełożyć kapustę, marchew i rzodkiew przesypując solą.
4. Miskę przykryć ściereczką i odstawić na 24 h.
5. Następnego dnia odlać powstałą wodę i dokładnie odcisnąć warzywa.
6. Imbir i czosnek obrać i zblendować na gładko.
7. Pastę i płatki chili połączyć, wetrzeć w kapustę, marchew i rzodkiew.
8. Tak przygotowane warzywa ułożyć ciasno w słoiku lub plastikowym pojemniku, szczelnie zamknąć.
9. Wstawić do lodówki na okres kiszenia 4-6 tygodni.
10. Gotową kiszonkę przechowywać w lodówce aż do wyczerpania zapasu.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza